|
Strona 4 z 5
Inne ustawienia By dodatkowo nie komplikować, nie
tworzymy wiadomości powitalnej dla użytkowników (No
przy następnym pytaniu). Nie chcemy również, by nasz komputer był serwerem czy
klientem NFS, nie będziemy zmieniać ustawień konsol, dlatego wybieramy No trzy razy pod
rząd.
Strefa czasowa, Linux, mysz Kolejny krok to
ustawianie strefy czasowej komputera. Wybieramy
Yes -> No
-> 8 Europe -> 31 Poland. Po naciśnięciu [Entera]
zatwierdzamy, że również akronim CET/CEST (w
zależności od strefy czasowej) jest OK. Następnie
uaktywniamy podsystem zgodności z Linuksem (Linux binary
compatibility) – wybieramy Yes. Opcja ta przyda
nam się, jeżeli korzystamy w FreeBSD z aplikacji napisanych dla Linuksa
(jedną z nich jest np. Adobe Reader, znana przeglądarka plików PDF). Po
zainstalowaniu bibliotek, musimy wybrać typ naszej myszki. W przypadku gryzonia
działającego na PS/2 czy COM, wybieramy Yes, w
przeciwnym razie (USB) – decydujemy się na No. Na kolejnym ekranie wybierzmy Enable i Exit. Po restarcie mysz
będzie aktywna.
Rysunek 19.
Pytanie o instalację dodatkowych pakietów
Dodatkowe aplikacje Nadeszła pora (Rysunki 19
i 20) na zainstalowanie dodatkowych aplikacji. Możemy przejrzeć
możliwe pakiety kategoriami lub wybrać
All, by obejrzeć je posortowane alfabetycznie na jednym ekranie. Wybierzmy to
drugie i dołóżmy następujące pakiety (na licie poruszamy się kursorami,
zaznaczamy spacją, opisy znajduj się w lewym dolnym rogu ekranu): acroread, bash, compat4x, cvsup, freebsd-update, wszystkie z gtk- w nazwie, kde-lite, links, mozilla, opera, python, samba, wszystkie z xorg-
w nazwie (o ile nie zostały już wcześniej zainstalowane). Ten wybór pozwoli
nam cieszyć się graficznym pulpitem z podstawowym do wygodnej pracy w środowisku graficznym zbiorem programów.
Rysunek 20. Menu z kategoriami pakietów
Uwaga, wiele pakietów jest ze sobą
powiązanych, dlatego dodanie jednego z nich wymusza dodanie innego.
Informuje o tym literka [D] (Rysunek 21).
Rysunek 21. Powiązane ze sobą pakiety dodają się same
Po
przeskoczeniu klawiszem [Tab] na OK, naciskamy [Enter]
i wybieramy Install. Pokaże się nam lista, którą zatwierdzamy przez
naciśnięcie klawisza [Enter]. Mamy
teraz kilka minut odpoczynku, w czasie których dodawać się będą wybrane
pakiety. Spróbujmy zatem uzasadnić nasz wybór:
- acroread – Adobe Reader, znany z różnych platform program do odczytywania
plików PDF. Rzecz absolutnie niezbędna do odczytania wszelakich specyfikacji i
artykułów dostępnych w Internecie. Co prawda istnieją inne przeglądarki, a
Adobe Reader jest momentami dość toporny, trudno jednak o program lepiej
wyświetlający
dokumenty w formacie PDF;
- bash – powłoka konkurencyjna dla sh. Wygodniejsza w obsłudze,
częściej
stosowana w rozmaitych dystrybucjach Linuksa. Na pewno się przyda;
- compat4x – pakiet, dzięki któremu nasz system zachowuje pełną
kompatybilność z FreeBSD 4.x;
- cvsup – narzędzie umożliwiające uaktualnienia m.in. systemu portów;
- freebsd-update – program sprawdzający, ścigający i instalujący
uaktualnienia do posiadanej przez nas wersji FreeBSD (odpowiednik Windows
Update);
- gtk-*, python – zbiór wykorzystywanych przez wiele programów bibliotek.
Nie musimy ich instalować, ale dodając je teraz zaoszczędzamy sobie
gorączkowego
poszukiwania płyt później;
- kde-lite – nasz graficzny pulpit. Naturalnie istniej dla niego
alternatywy w rodzaju Gnome czy lekkiego WindowMakera, ale KDE rozwija się
bardzo prężnie i jest, nie ma co ukrywać, najładniejszy – std nasza decyzja.
Wersja KDE dla FreeBSD została lekko odchudzona, std „lite” w nazwie;
- links – tekstowa przeglądarka stron WWW;
- mozilla, opera – przeglądarki pracujące w trybie graficznym. Ładniejsze
niż links czy lynx, ale i z większymi wymaganiami sprzętowymi;
- samba – program umożliwiający korzystanie z zasobów sieciowych
udostępnionych w Windows;
- xorg – serwer iksów zastępujący XFree86. Niezbędny do uruchomienia KDE;
Użytkownicy Kiedy wszystkie pakiety
zostaną już
zainstalowane, musimy dodać konto użytkownika. W naszym przypadku jest to
szary i przeciętny użytkownik user należący do grupy wheel (czyli
z prawami do zalogowania się na konto roota). Zwróćmy uwagę na dwie opcje
(Rysunek 22):
Rysunek 22.
Dodajemy użytkownika user
Home directory – FreeBSD sugeruje nam katalog /home/user.
Prawdopodobnie jest to niedopatrzenie, które utrzymuje się od czasów dysków
o wielkościach mierzonych w dziesiątkach megabajtów. Na czym polega
problem? Gdybyśmy zdecydowali się na ustawienie domyślne, prawdopodobnie nasz
katalog domowy (znajdujący się przecież w katalogu głównym, /) bardzo szybko by się zapełnił. Dlatego dużo lepiej jest
zamiast /home/user, wpisać /usr/home/user, co pozwoli nam skorzystać z plastra
(slice) /usr o większej pojemności. Login shell – domyślny wybór to sh, jednak bash jest dużo
wygodniejszy. Dlatego zmieńmy /bin/sh na /usr/local/bin/bash. Po zatwierdzeniu
(OK), wychodzimy (Exit).
Nadchodzi kolej na hasło roota. Jako że jest on najważniejszym użytkownikiem
w systemie, hasło musi być trudne do odgadnięcia, ale łatwe do zapamiętania.
Wzorem godnym naśladowania jest stosowanie pierwszych liter zdań
w rodzaju Koń mojej córki miał 3 lata, kiedy się przeprowadziliśmy!,
co w efekcie daje praktycznie niemożliwe do odgadnięcia metod szczęśliwego
trafu hasło Kmcm3l,ksp!. Po zatwierdzeniu hasła
decydujemy się na pozostawienie wszystkich dotychczasowych ustawień (No), na
znajomym z początku instalacji ekranie wybieramy Exit Install, wyciągamy
płytę CD z napędu i pozwalamy komputerowi na restart.
|